Historia tego obrazu to pewna droga, gdzie cierpienie spotyka siłę uczuć.

Kiedy malowałem ten obraz, skupiłem się na moich wewnętrznych odczuciach. W tym okresie borykałem się z utratą ukochanej mi osoby. Nie kierowałem się wewnętrznym snobizmem dbania o swoje „ja” i przez to nie dostrzegałem wad drugiej osoby. Nie chciałem zrozumieć, że jego sposób krzywdzenia mojej osoby był destrukcyjny dla mnie. W moich pracach często tworze twarze z wyobraźni. Modyfikuje modeli, by odzwierciedlali mój wewnętrzny stan umysłu.

Tak było z Time and Memories. Zaraz po wstawię w Warszawie, dostałem telefon od kobiety, która opowiedziała mi historie poznania jej narzeczonego. Moja postać z obrazu, wyglądem przypominała jej partnera. Zaskoczyła mnie ta historia.

Od kilku lat ich związek opierał się na podróżach. Jej narzeczony jest w ciągłych rozjazdach. Wspomniała o tym, że: często odliczają dni do momentu, kiedy nadejdzie dzień spotkania. Trochę taka miłość na odległość. Pewnego dnia nasza bohaterka szła ulicami Warszawy, gdzie trafiła na witrynę z moją pracą. Była w szoku. Postać na obrazie wyglądała, jak jej partner i szybko udała się do kawiarni, by zdobyć kontakt do mnie. Po prawie 2 godzinach rozmowy z obcą mi kobietą postanowiłem sprzedać obraz.

Obraz trafił do jej sypialni (moje prace często znajdują tam miejsca, ale to już inna historia). Dostałem e-mail od naszej bohaterki, która napisała: …że teraz każdego dnia budzi się, patrząc na ukochanego. I tak oto historia złamanego serca przeistoczyła się w historie silnej miłości, która jest częstym tematem moich prac.

(Visited 35 times, 1 visits today)

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *